SQ9OZH pisze:
Wiem, wiem, wiem.
Czasem mówie jak katarynka. Walcze z tym 
Robie postępy? Ja po dwóch latach zrobiłem dziś pierwsze w życiu QSO z innym kontynentem. Ja bym nie nazwał tego postępem tylko popełzłem 
i dzięki za łowienie. Czasem myślę, że aktywator jest jak zarybiający staw. Wrzuca rybki do stawu. A łowca jest jak wędkarz, łowi ryby. Kto ma gorzej?
Cześć Tomek..
Naprawdę zrobiłeś postęp, ponieważ umiesz znaleźć się w pile-up.
Tak jak piszesz.. należy łowić.To dosłownie odnosi się się do pile-up-u.
Przeważnie nie dowołuje się pierwszy wołający ale ten który wie kiedy wołać i jak wołać.
I znowu ..może założymy nowy wątek

)..wołają stacje "tak na chura",jest kociokwik, potem jest chwila ciszy
bo nikt nie wie tak naprawdę kogo aktywator woła i najczęściej jest że woła najsilniejszą stację, lecz
nie zawsze!,bardzo dobry operator woła wpierw stację której daje raport "na poziomie S5 czyli 559 albo 55.
Dlaczego??z mojego doświadczenia tak wynika i przeważnie dobre stacje "notują" w pamięci/papierze znaki
które wołają.Są to albo sufiksy albo prefiksy.Są operatorzy którzy pomimo wołających silnych stacji łowią
słabe sygnały,tak robi np: HB9BIN i OE5EEP oraz inni znakomici operatorzy.
Jeżeli aktywator nie daje radę w pileup-ie i daje UP 1-5 to nie radzi sobie z wołającymi albo co gorzej
daje QRT

(wtedy wiadomo że jest "cienki".Pracując z SOTA(ew.IOTA,DX ect.)musi być twardy jak zanotuje
jakiś call to każdy musi słuchać kogo woła..only ->znak.I niema wyproś aby ktoś inny zawołał.
Najczęściej inne stacje wrzucają swoje znaki,ale to powinno być ignorowane.
Takie są reguły dobrego operatora.
Kurcze..znowu nie na temat

(.
Pozdrawiam Vy 73! de Robert SP8RHP,DL8RHP.
Leżajsk KO10FF ;Hagenburg JO42PK; Idensen JO42QJ
Anteny??->trochę drutów..trochę rurek.