problem w Nowym Sączu
Ja pamiętam jak byłem na Luboniu Wielkim.. Miałem problemy sprzętowe(radyjko znalazło się w "szklarni elektromagnetycznej").. nie mogłem się uporać z problemem i cieszyłem się że w ogóle udało mi się porozmawiać z niektórymi stacjami.. a tu nagle wołając na częstotliwości zaczęły rozmawiać 2 osoby. Jakby nigdy nic.. Bartek byłeś wtedy na Gorcu.. Nie wiem czy zwróciłeś na to uwagę. Ale nie było to wtedy miłe dla mnie.. jak kilka dalszych stacji chciało się dowołać do mnie, a tutaj usłyszałem dialogi.. Wyszło na to że nie doleciałem do nich i myśleli że wolny kanał.. Nie wierzę..


  PRZEJDŹ NA FORUM