problem w Nowym Sączu
Będąc w domu zwykle włączam radio na 145550, bo a nóż ktoś będąc w górach zawoła. W podobny sposób robi wiele osób w południowej Polsce i nie tylko. Częstotliwość ta przyjęła się jako wywoławcza do SOTA-y. Czy nie prościej byłoby zmienić lokalne przyzwyczajenia w Nowym Sączu, niż zmieniać to, co przyjęło się w całej południowej Polsce? Wystarczy odrobina dobrej woli. Podejrzewam, że ci, którzy zakłócają 145550 stawiając nośną nigdy nie taszczyli sprzętu i plecaka na szczyt żadnej góry, bo gdyby choć raz w życiu to zrobili, to mieliby szacunek dla wysiłku osób nadających ze szczytów, często w skrajnie ekstremalnych warunkach pogodowych.


  PRZEJDŹ NA FORUM