Bartku, nie każdy jest jeszcze studentem... 
Urlopy zwykle się spędza z kimś, albo rodziną:
1) Wszyscy zaplanują wyjazd z rodziną w jeden rejon - powodzenia,
2) Wszyscy się wyrwą na cały dzień z radiem w góry, a potem jeszcze na grilla z piwem - powodzenia
Wg. mnie mniej realne, niż wyrwanie się z założenia z domu na dwa dni - hulaj dusza, a nie ciosane kołki na głowie...
Zobaczysz jak to jest mieć rodzinę...
Poza tym spokojniej w górach, antenki można rozwiesić, drzeć się do sitka przez cały dzień nie przeszkadzając innym (i vice versa), pogoda powinna być stabilna, a że dzień krótki - wieczorem masz być na dole i cieszyć się życiem wraz ze współSOTOwcami...
Urlopy zwykle się spędza z kimś, albo rodziną:
1) Wszyscy zaplanują wyjazd z rodziną w jeden rejon - powodzenia,
2) Wszyscy się wyrwą na cały dzień z radiem w góry, a potem jeszcze na grilla z piwem - powodzenia
Wg. mnie mniej realne, niż wyrwanie się z założenia z domu na dwa dni - hulaj dusza, a nie ciosane kołki na głowie...
Zobaczysz jak to jest mieć rodzinę...
Poza tym spokojniej w górach, antenki można rozwiesić, drzeć się do sitka przez cały dzień nie przeszkadzając innym (i vice versa), pogoda powinna być stabilna, a że dzień krótki - wieczorem masz być na dole i cieszyć się życiem wraz ze współSOTOwcami...
Pozdrawiam Bartek SQ9APD