Jacek ... niezła. Nie znałem tego.
A co do ciemności to nie mam nic przeciw. Ostatnie trzy kilometry do auta przedreptałem z czołówką.
Szlak czerwony z Ropic w kierunku Ostrego jest rozjechany na maksa przez drwali.
Praktycznie 3-4km to przeprawa w błocie.
Jak skręciłęm na "niebieski" w lewo z "czerwonego" w kierunku Ostrego to była już szarówka.
W lesie musiałem odpalić latarkę bo nic nie było widać.
Kolejny temat to taki że moje super dwa pakiety akumulatorów eneloope zostały w domu w drugim plecaku.
Miałem tylko naładowane to co w radiach. Na Ropicach musiałem podpiąć do anteny DB-4 bo w FT bateria poległa.
W połowie zdania podczas łączności z Leskiem SQ9MDF poległo także DB-4 za co przepraszam.
To i tak niewielka wtopa logistyczna bo słyszałem że niektórzy to tachają na szczyt akumulatory nienaładowane

... dobra ... koniec tej jak to nazywam "wyrafinowanej formy pieszczot"
Sam dojazd z Tyry do Rycerki to dzisiaj była masakra.
Jak się pakowałem do auta to w przeciągu 5 może 10 minut zrobiła się taka mgła, że szok.
Mleko było do samego Koniakowa. Dopiero gdzieś w okolicach Ochodzitej dało się normalnie jechać.
A co do ciemności to nie mam nic przeciw. Ostatnie trzy kilometry do auta przedreptałem z czołówką.
Szlak czerwony z Ropic w kierunku Ostrego jest rozjechany na maksa przez drwali.
Praktycznie 3-4km to przeprawa w błocie.
Jak skręciłęm na "niebieski" w lewo z "czerwonego" w kierunku Ostrego to była już szarówka.
W lesie musiałem odpalić latarkę bo nic nie było widać.
Kolejny temat to taki że moje super dwa pakiety akumulatorów eneloope zostały w domu w drugim plecaku.
Miałem tylko naładowane to co w radiach. Na Ropicach musiałem podpiąć do anteny DB-4 bo w FT bateria poległa.
W połowie zdania podczas łączności z Leskiem SQ9MDF poległo także DB-4 za co przepraszam.
To i tak niewielka wtopa logistyczna bo słyszałem że niektórzy to tachają na szczyt akumulatory nienaładowane
... dobra ... koniec tej jak to nazywam "wyrafinowanej formy pieszczot"
Sam dojazd z Tyry do Rycerki to dzisiaj była masakra.
Jak się pakowałem do auta to w przeciągu 5 może 10 minut zrobiła się taka mgła, że szok.
Mleko było do samego Koniakowa. Dopiero gdzieś w okolicach Ochodzitej dało się normalnie jechać.
Vy 73!
de Milosz SP9PND
de Milosz SP9PND