sq9pnd pisze:
Dziękuje za odpowiedzi. Już choć trochę mam rozjaśniony temat.
Co do raków to zgadzam się, dzisiaj przydałby się jak nigdy. Co ciekawe wczoraj w sklepie miałęm takie w ręce.
Stwierdziłem, że to sprzęt raczej bardzo "hardcore" i nie dla mnie a tu niespodzianka.
Przyroda jak widać po moim przykładzie, doświadczając bardzo szybko weryfikuje ekwipunek.
Cóż, w poniedziałek do sklepu i się z nimi przeproszę, wiem po dzisiejszym dniu jakie potrzebuje.
Co do obuwia to mam oczywiście typowe górskie treki. Dały radę, nie przemokły, nie zmarzłem co ważne.
Jedyne co dzisiaj w nich przeszkadzało to ujeżdżająca podeszwa, ale na lód nie ma rady.
Co do narciarstwa to daję radę oczywiście mówię o tym zjazdowym. Biegówek nigdy w życiu nie kosztowałem.
Moim zdaniem narty biegowe nie sprawdziły by się w tych warunkach (wąska przecinka, dość strome podejście)
Dlatego pomyślałem o nartach skiturowych. Wyeliminuje to zapadanie się w śniegu i ułatwi teoretycznie wyjście.
Nie sprawdzałem cen takiego sprzętu, znając życie jest to pewnie spory wydatek.
Tutaj mam dylemat czy taki zakup sprawdzi się w beskidzie i okolicach pomijając oczywiście te gróy najwyższe.
Jak napisałem powyżej raki zakupię w poniedziałek i nie wykluczone, że także rakiety.
Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi.
Dziękuje za odpowiedzi. Już choć trochę mam rozjaśniony temat.
Co do raków to zgadzam się, dzisiaj przydałby się jak nigdy. Co ciekawe wczoraj w sklepie miałęm takie w ręce.
Stwierdziłem, że to sprzęt raczej bardzo "hardcore" i nie dla mnie a tu niespodzianka.
Przyroda jak widać po moim przykładzie, doświadczając bardzo szybko weryfikuje ekwipunek.
Cóż, w poniedziałek do sklepu i się z nimi przeproszę, wiem po dzisiejszym dniu jakie potrzebuje.
Co do obuwia to mam oczywiście typowe górskie treki. Dały radę, nie przemokły, nie zmarzłem co ważne.
Jedyne co dzisiaj w nich przeszkadzało to ujeżdżająca podeszwa, ale na lód nie ma rady.
Co do narciarstwa to daję radę oczywiście mówię o tym zjazdowym. Biegówek nigdy w życiu nie kosztowałem.
Moim zdaniem narty biegowe nie sprawdziły by się w tych warunkach (wąska przecinka, dość strome podejście)
Dlatego pomyślałem o nartach skiturowych. Wyeliminuje to zapadanie się w śniegu i ułatwi teoretycznie wyjście.
Nie sprawdzałem cen takiego sprzętu, znając życie jest to pewnie spory wydatek.
Tutaj mam dylemat czy taki zakup sprawdzi się w beskidzie i okolicach pomijając oczywiście te gróy najwyższe.
Jak napisałem powyżej raki zakupię w poniedziałek i nie wykluczone, że także rakiety.
Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi.
Postaraj się zakupić coś np. poprzez Allegro lub Tablicę . W wielu przypadkach szkoda kupować nowy sprzęt . Raczki - oczywiste nowe , natomiast skitury kupisz z Silvrettami za mniej niz 200 zł... tyle , że powinieneś mieć buty do skuturów....podobnie poprzez Allegro...a do nich jakiekolwiek raczki i ,, jesteś w domu ,, . Podpowiadam takie rozwiązanie ......bo, jeśli skialpinizm nie jest Twoim ,,number ONE,, to spokojnie do kaleczenia na beskidzkich wertepach i kamieniach wystarczą markowe używki..... ale istotne, musi to być sprzęt markowy .
A w razie większych opadów śniegu zakup snow cata Bombardiera zapewne okazałby się nader ciepłym i przyjemnym rozwiązaniem.....jednak to nie zastąpiłoby łazikowania po górach .
Dziadkowie wyprawiali się na przemyt w kierpcach i było dobrze, zatem dobieraj sprzęt pod swoje możliwości i predyspozycje fizyczne . Skoro narty zjazdowe są Twoją pasą ...to, bez wątpienia ,skitury wprawisz w ruch jak trzeba .
Nie zapominaj o drobrym mini sprzęcie biwakowym...nie ma to jak... kiełbaska z ogniska pod szczytem....zwłaszcza zimą.