Jutro może jeszcze nie, ale niewykluczone, że któregoś dnia ruszę odwłok i poczłapię lub popedałuję na Chełmiec lub Trójgarb. Do czasu, gdy nie zakupię jakiegoś aku żelowego jestem zdany tylko na ryżowca z mysim ogonkiem.
Pozdrawiam, Arek