
Lokalizacja:
JO81LB / JO80TU
Posty: 706 #1973289
|
Jarek, zgoda. Nie rozwijam też tematu, że jazda konno to też i pewien wysiłek jeźdźca, nie porównywalny chyba do jazdy samochodem, stąd i temat "wniesienia" na szczyt jest do przegadania głębiej pewnie... Ale, kto by się fatygował, jak znajdziemy chętnego na takie aktywacje, to może wtedy można zacząć rozdrabniać. Wg mnie można konno, a dla purystów - ostatnie metry można zejść i poprowadzić konika. Całe szczęście, że nie obowiązuje zasada nie używania konia jako wsparcia instalacji radiowej, to może i przeciwwagę potrzyma w pysku...  _________________ siemdiesiattri de SQ6GIT sq6git.blogspot.com twitter.com/sq6git |