Chatę Socjologa znam jeszcze sprzed pożaru, 2-3 razy tam nocowałem, a po odbudowie jeszcze nie byłem.
A na Dwernik jakieś lokalne szlaki idą, jak coś to na azymut - w końcu też trzeba mieć jakąś radochę, a nie po nitce do kłębka.
Tomku, będziemy w kontakcie SMS-owym...
A na Dwernik jakieś lokalne szlaki idą, jak coś to na azymut - w końcu też trzeba mieć jakąś radochę, a nie po nitce do kłębka.
Tomku, będziemy w kontakcie SMS-owym...
Pozdrawiam Bartek SQ9APD