Dokładnie, koło 1500.
Wiedziałem, że na Ciebie zawsze można liczyć
Dzięki! Ale nic nie słyszałem... Parę razy zmieniałem miejsce - tylko jakieś dziwaczne zakłócenia, coś jak warczenie piły łańcuchowej. Pogoda była fatalna, nadawałem z chmury, propagacja chyba była nijaka. Jak się wypogodzi może jeszcze się usłyszymy. Rzeczy już wyschły więc - pełna gotowość.