Konrad,
Kiedyś usłyszałem i bardzo spodobało mi się określenie SOTA, podobno autorstwa Marcina SP5XMI.
Tak dla przypomnienia:
SOTA – krótkofalowiec, który pokonuje wszelkie przeciwności fizyczne i psychiczne, pracowicie wnosi sprzęt na wysoką górę tylko po to, by się dowiedzieć, że na KF są właśnie rosyjskie zawody i zostanie zadeptany, na WARCe nie ma anteny, a na ultrakrótkich nie ma z kim pogadać.

I dzisiaj właśnie jest taki dzień.
Na KF Black Sea Cup czyli rosyjskie zawody, propagacja na 10 MHz taka sobie, a powyżej brak, więc WARC-e odpadają nawet jak jest antena. Na UKF warunków zero, więc pewnie nie byłoby z kim pogadać.
Miałem ambitne plany UKF-owe na dzisiaj.
Otworzyłem oczy, żeby sprawdzić czy za oknem widać to co widać.
Niestety nie było widać nawet balkonu.
Sprawdziłem czy słychać to co normalnie musi być słychać na 2 metrach.
We mgle nie znalazłem radia na biurku, że o słyszalności beaconów nie wspomnę bo ciśnienie spadło poniżej blatu od biurka i nie mogłem go odczytać.
I ja mam z prawie 100 kg szpeju jechać w teren?
Zamknąłem oczy na jeszcze godzinę, a wyjazd poczeka na lepsze czasy.
Kiedyś usłyszałem i bardzo spodobało mi się określenie SOTA, podobno autorstwa Marcina SP5XMI.
Tak dla przypomnienia:
SOTA – krótkofalowiec, który pokonuje wszelkie przeciwności fizyczne i psychiczne, pracowicie wnosi sprzęt na wysoką górę tylko po to, by się dowiedzieć, że na KF są właśnie rosyjskie zawody i zostanie zadeptany, na WARCe nie ma anteny, a na ultrakrótkich nie ma z kim pogadać.
I dzisiaj właśnie jest taki dzień.
Na KF Black Sea Cup czyli rosyjskie zawody, propagacja na 10 MHz taka sobie, a powyżej brak, więc WARC-e odpadają nawet jak jest antena. Na UKF warunków zero, więc pewnie nie byłoby z kim pogadać.
Miałem ambitne plany UKF-owe na dzisiaj.
Otworzyłem oczy, żeby sprawdzić czy za oknem widać to co widać.
Niestety nie było widać nawet balkonu.
Sprawdziłem czy słychać to co normalnie musi być słychać na 2 metrach.
We mgle nie znalazłem radia na biurku, że o słyszalności beaconów nie wspomnę bo ciśnienie spadło poniżej blatu od biurka i nie mogłem go odczytać.
I ja mam z prawie 100 kg szpeju jechać w teren?
Zamknąłem oczy na jeszcze godzinę, a wyjazd poczeka na lepsze czasy.
Pozdrawiam
Jurek
HF1D
Jurek
HF1D