Tatry jak zawsze piękne, z perspektywy szczytu widok był jeszcze bardziej interesujący 
PS. Być razem na szczycie i się nie spotkać... ale to jeszcze nic, oprócz nas jakieś 300 metrów od szczytu był jakiś trzeci
kolega z drutami, pracował siedząc przy czerwonym samochodzie na krześle turystycznym. Jaki ten świat mały ... Ciekawe kto to był?
PS. Być razem na szczycie i się nie spotkać... ale to jeszcze nic, oprócz nas jakieś 300 metrów od szczytu był jakiś trzeci
kolega z drutami, pracował siedząc przy czerwonym samochodzie na krześle turystycznym. Jaki ten świat mały ... Ciekawe kto to był?