Tomku.
My atakowaliśmy właśnie od południowego zachodu. Był wjazd na łąkę .Potem dziko na grzbiet, raczej od zachodu.I dość daleko grzbietem,po płaskim. Z grzbietu na wioskę na północ wydawało się stromo.Nie było krytycznie.
leszek
My atakowaliśmy właśnie od południowego zachodu. Był wjazd na łąkę .Potem dziko na grzbiet, raczej od zachodu.I dość daleko grzbietem,po płaskim. Z grzbietu na wioskę na północ wydawało się stromo.Nie było krytycznie.
leszek