yacca pisze:
[quote=SP9BIJ]
Obczajam wszystkie miejsca, gdzie mogłem rozkladać radio... i nagle BUM! SĄ! CO ZA ULGA! Milosz się ze mnie śmieje, źe „dobrze rokuję w SOTA, bo w jednym dniu wychodzę na jeden szczyt dwa razy”
[quote=SP9BIJ]
Obczajam wszystkie miejsca, gdzie mogłem rozkladać radio... i nagle BUM! SĄ! CO ZA ULGA! Milosz się ze mnie śmieje, źe „dobrze rokuję w SOTA, bo w jednym dniu wychodzę na jeden szczyt dwa razy”
Dobrze, że wszystko skończyło się pozytywnie a cała zdarzenie nie zniechęci Cie do zabawy w SOTA.
Takie rzeczy i podobne się zdarzają a trzeba znaleźć tylko sposoby i mechanizmy, aby się nie powtórzyły.
Rozumie, że kwestie kluczyków i przy okazji dokumentów masz teraz już "rozpykaną" do perfekcji.
A odkurzając sotową historię ...
Kondzio SQ6GIT swojego czasu wybrał się na aktywację Kłodzkiej Góry.
Szczyt w KGP, raczej z tego sortu co się idzie na niego tylko raz z własnej woli.
Zarośnięty, zero widoków (może coś się zmieniło nie wiem), ciupanie z przeł. Kłodzkiej przez dwa pośrednie szczyty itd.
Generalnie Szczelińcowi do pięt nie sięga no ale w Koronie.
Do "Roll of Honour" mi brakowało więc jak zobaczyłem alert Kondzia to się ucieszyłem
Siedzę przy radiu, kręcę gałą, przeglądam spoty i nic. Normalnie wcieło.
Wysłałem chyba SMS typu "Kondzio tam się dwie i pół godziny nie idzie. Będziesz?"
Ostatecznie okazało się po rozłożeniu gratów, że kabelka do zasilania brakuje
Górka powiem wredna, Kondzio kopnął się do auta, wrócił z kabelkiem i mam "komplecik"
Podsumowując to jesteś drugą znaną mi osobą, która w jednym dniu była dwa razy na tej samej górce.
Vy 73!
de Milosz SP9PND
de Milosz SP9PND