NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA   Login: Hasło: RSS Facebook


HOME · Jak dosłownie traktować zapis o sposobie osiągnięcia szczytu? · Wpis #886491
SQ9KFW 07.03.2012 09:41:23


Lokalizacja: JO90QN - Myszków

Posty: 141 #886491
Najważniejsze, to nie oszukiwać samego siebie wesoły
Np. na Równicę wchodziłem wyruszając z Ustronia, a nie z parkingu przy schronisku, na Czantorię szedłem na nogach w obie strony nie korzystając z wyciągu. W innym przypadku satysfakcja byłaby dużo mniejsza wesoły
Wszystko zależy od indywidualnego podejścia. Moim zdaniem jest różnica pomiędzy stwierdzeniem: wyszedłem na szczyt, a stwierdzeniem: byłem na szczycie.
Trudne jest jednak precyzyjne określenie, ile trzeba przetuptać na nogach, aby móc powiedzieć, że na szczyt się weszło. Każdy przypadek będzie inny. Powinny decydować o tym zawsze zdrowy rozsądek i uczciwość wobec samego siebie.
_________________
Pozdrawiam.
Mirek.

Zobacz ten wpis w wątku


Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!

Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl