SQ9PND pisze:
(...) Bear Grylls byłby dumny
(...) Bear Grylls byłby dumny
My też jesteśmy
Ja kiedyś ze Śnieżnika złaziłem wczesną wiosną. Była skorupa i nie wytrzymała mojego ciężaru. Chyba, że biegłem..... Biegłem więc, a jak się zmęczyłem, to się zapadałem po "nabiał". Odpoczywałem, wygrzebywałem się i dalej w bieg..... Że ja miałem całe nogi na dole, to chyba cud nad Kletnem
Pozdrówka
Kuba
Kuba