Reklama
#2009352 27.12.2014 17:13:54
Witam
Poniżej parę fotek z dzisiejszej aktywacji Mincola - OM/ZA-032
Śniegiem trochę sypnęło w ostatnich dniach więc w górnych partiach jest pokrywa 30-40cm
Szlaki ciężkie, raczej nie przetarte a napotkani skiturowcy zostawili mało przydatny ślad
Temperatura taka sobie. Na dole było około -9 a na szczycie pewnie kilka kresek mniej.
Szczęśliwie dzień bezwietrzny ... choć paluszki trochę przymroziłem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Poniżej parę fotek z dzisiejszej aktywacji Mincola - OM/ZA-032
Śniegiem trochę sypnęło w ostatnich dniach więc w górnych partiach jest pokrywa 30-40cm
Szlaki ciężkie, raczej nie przetarte a napotkani skiturowcy zostawili mało przydatny ślad
Temperatura taka sobie. Na dole było około -9 a na szczycie pewnie kilka kresek mniej.
Szczęśliwie dzień bezwietrzny ... choć paluszki trochę przymroziłem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Vy 73!
de Milosz SP9PND
de Milosz SP9PND
#2009381 27.12.2014 18:17:52
Miłoszu, zazdroszczę widoków. Słuchałem Ciebie przez około 20 min, aż do zakończenia Twojej aktywacji. Mimo tego jednak nie słyszałeś mojego wołania. Ciebie i Mariusza słyszałem na 55.
Pozdrawiam i HNY.
Zbyszek
Pozdrawiam i HNY.
Zbyszek
#2009639 27.12.2014 23:56:14
Pięknie Miłosz 
A ja siedzę w chałupie i kuruję zatoki.... ech.....
Pozdrawiam Świątecznie
A ja siedzę w chałupie i kuruję zatoki.... ech.....
Pozdrawiam Świątecznie
Pozdrówka
Kuba
Kuba
#2009688 28.12.2014 06:55:08
Zbyszek gdym choć cześć Twojego znaku odebrał to wiesz, że próbowałbym nawiązać łączność z Tobą.
Stacje, szczególnie te ciut dalsze wychodziły u mnie na 5/9-5/9+ wiec przykrywały wszystko.
Raczej temperatura i świadomość drogi powrotnej nie pozwoliła posiedzieć dłużej na szczycie.
Kuba no widoki fakt piękne i pogoda w miarę dopisała, ale myślałem że na szczyt wczoraj nie dotrę.
Po prostu nie liczyłem, że będzie aż tyle śniegu nie zabrałem rakiet a skiturów nie mam (jeszcze nie mam).
Na rozdrożu szlaków "Pod Mincolem" (1275m) przestało być widać jakikolwiek zarys ścieżki.
Śnieg powyżej kolan, skorupa na tyle słabo zmrożona że nie utrzymywała ciężaru ciała wiec się zapadałem.
Do tego grubość pokrywy śnieżnej potęgowała roślinność (borownik itd), czasami kijki wchodziły na metr zanim poczułem opór.
Ostatni kilometr może półtorej walka była okrutna ... Bear Grylls byłby dumny
Stacje, szczególnie te ciut dalsze wychodziły u mnie na 5/9-5/9+ wiec przykrywały wszystko.
Raczej temperatura i świadomość drogi powrotnej nie pozwoliła posiedzieć dłużej na szczycie.
Kuba no widoki fakt piękne i pogoda w miarę dopisała, ale myślałem że na szczyt wczoraj nie dotrę.
Po prostu nie liczyłem, że będzie aż tyle śniegu nie zabrałem rakiet a skiturów nie mam (jeszcze nie mam).
Na rozdrożu szlaków "Pod Mincolem" (1275m) przestało być widać jakikolwiek zarys ścieżki.
Śnieg powyżej kolan, skorupa na tyle słabo zmrożona że nie utrzymywała ciężaru ciała wiec się zapadałem.
Do tego grubość pokrywy śnieżnej potęgowała roślinność (borownik itd), czasami kijki wchodziły na metr zanim poczułem opór.
Ostatni kilometr może półtorej walka była okrutna ... Bear Grylls byłby dumny
Vy 73!
de Milosz SP9PND
de Milosz SP9PND
#2011144 29.12.2014 22:28:14
SQ9PND pisze:
(...) Bear Grylls byłby dumny
(...) Bear Grylls byłby dumny
My też jesteśmy
Ja kiedyś ze Śnieżnika złaziłem wczesną wiosną. Była skorupa i nie wytrzymała mojego ciężaru. Chyba, że biegłem..... Biegłem więc, a jak się zmęczyłem, to się zapadałem po "nabiał". Odpoczywałem, wygrzebywałem się i dalej w bieg..... Że ja miałem całe nogi na dole, to chyba cud nad Kletnem
Pozdrówka
Kuba
Kuba
Reklama