Reklama
#978871 24.07.2012 21:49:10
Witajcie Orły.
Bardzo proszę o Waszą recenzję naszego nowego dyplomu. Temat z górami jest związany tak jak ptaki w temacie
Link do dyplomu:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Pozdrowienia
Romek SQ6ODK
Bardzo proszę o Waszą recenzję naszego nowego dyplomu. Temat z górami jest związany tak jak ptaki w temacie
Link do dyplomu:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Pozdrowienia
Romek SQ6ODK
#979162 25.07.2012 13:58:54
Witaj Romku
Jako wielbicielowi kotów (trzy sztuki w domu) pomysł mi się podoba bardzo, aczkolwiek po wczytaniu się w Regulamin doznałem lekkiego szoku... Wymagania do dyplomu dla aktywatora - dyplom "Turysty" - 5 QSO z każdego szczytu (w porównaniu do 4 QSO w programie SOTA, 1 QSO w programie Korona Gór Polski), plus zdjęcia - wybacz Romku -chyba przesada.
Pozdrawiam
Eryk
Jako wielbicielowi kotów (trzy sztuki w domu) pomysł mi się podoba bardzo, aczkolwiek po wczytaniu się w Regulamin doznałem lekkiego szoku... Wymagania do dyplomu dla aktywatora - dyplom "Turysty" - 5 QSO z każdego szczytu (w porównaniu do 4 QSO w programie SOTA, 1 QSO w programie Korona Gór Polski), plus zdjęcia - wybacz Romku -chyba przesada.
Pozdrawiam
Eryk
#979166 25.07.2012 14:03:52
No lekka. Inna sprawa to wyjazd autem.
SOTA i KGP to dyplomy turystyczne. Tu wręcz polecane jest rozjeżdżanie górek mobilami wszelkiej maści.
No i sweet focie to rzeczywiście lekka przesada. Mnie bardziej bawią mężowie zaufania.
Drobna dygresja. Po co tworzyć dyplom przy tak niskim zaufaniu do kolegów. Jak ktoś chce oszukiwać i jeszcze czerpie z tego radość to niech się bawi...
SOTA i KGP to dyplomy turystyczne. Tu wręcz polecane jest rozjeżdżanie górek mobilami wszelkiej maści.
No i sweet focie to rzeczywiście lekka przesada. Mnie bardziej bawią mężowie zaufania.
Drobna dygresja. Po co tworzyć dyplom przy tak niskim zaufaniu do kolegów. Jak ktoś chce oszukiwać i jeszcze czerpie z tego radość to niech się bawi...
#979191 25.07.2012 14:45:45
Bardzo dziękuję za Wasze opinie i proszę o więcej.
5 QSO, to żaden wyczyn, Wrocław z jednej strony, Rawicz i Leszno z drugiej. Raczej zależało mi na "przytrzymaniu" nadawcy przez chwilę na górce, aby dać możliwość "wstrzelić" się innym. Tym bardziej, że po pół godzinie będzie na następnej. To co - 3QSO? Bo poniżej 1 zejść chyba nie ma sensu
Orle SQ9PBS (bez cienia złośliwości z mojej strony) zamiast samochód przeczytaj "wózek inwalidzki" wiesz co mam na myśli? Tych wszystkich naszych Kolegów, którzy ze względów wytrzymałościowo-zdrowotnych nie wybiorą się w "najwyższe". To co? Zostajemy tylko przy mężach zaufania? Jest czas na zmiany regulaminu.
Edit: Dobra, zrobię próbę wybiorę się "na dniach" na dowolną z nich z ręczniakiem i zobaczę w praktyce ile zajmuje zrobienie 5 QSO, żeby mieć podstawę do dalszej dyskusji. OK?
5 QSO, to żaden wyczyn, Wrocław z jednej strony, Rawicz i Leszno z drugiej. Raczej zależało mi na "przytrzymaniu" nadawcy przez chwilę na górce, aby dać możliwość "wstrzelić" się innym. Tym bardziej, że po pół godzinie będzie na następnej. To co - 3QSO? Bo poniżej 1 zejść chyba nie ma sensu
Orle SQ9PBS (bez cienia złośliwości z mojej strony) zamiast samochód przeczytaj "wózek inwalidzki" wiesz co mam na myśli? Tych wszystkich naszych Kolegów, którzy ze względów wytrzymałościowo-zdrowotnych nie wybiorą się w "najwyższe". To co? Zostajemy tylko przy mężach zaufania? Jest czas na zmiany regulaminu.
Edit: Dobra, zrobię próbę wybiorę się "na dniach" na dowolną z nich z ręczniakiem i zobaczę w praktyce ile zajmuje zrobienie 5 QSO, żeby mieć podstawę do dalszej dyskusji. OK?
wpis edytowany 25.07.2012 15:01:55
#979216 25.07.2012 15:21:01
Romku,
przetestuj zatem ile QSO da sie zrobić- jestem bardzo ciekawy... z praktyki wiem, że kolegom w ramach SOTA czasami jest ciężko zrobić wymagane do aktywacji cztery łączności. Co do "mężów zaufania" nie mam zdania, z pewnością jest to jakieś novum
Pozdrawiam serdecznie
Eryk
przetestuj zatem ile QSO da sie zrobić- jestem bardzo ciekawy... z praktyki wiem, że kolegom w ramach SOTA czasami jest ciężko zrobić wymagane do aktywacji cztery łączności. Co do "mężów zaufania" nie mam zdania, z pewnością jest to jakieś novum
Pozdrawiam serdecznie
Eryk
#979256 25.07.2012 16:21:18
Formalnie, turystyka to nie tylko turystyka piesza czy rowerowa ale również samochodowa.
Skoro "Kilku Kolegów poprosiło abym na mapie i w opisach zaznaczył dokąd można dojechać samochodem" to nie widzę problemu.
Przecież to jest dla ludzi a nie dla zasad.
Program fajny, zapewne skierowany do lokalnego śr. wokół Wrocławia.
Pomyślałem o Krakowie. Można by u nas zrobić program "Kopce" albo "Dolinki"
Szczególnie ten drugi mógłby być ciekawy
Skoro "Kilku Kolegów poprosiło abym na mapie i w opisach zaznaczył dokąd można dojechać samochodem" to nie widzę problemu.
Przecież to jest dla ludzi a nie dla zasad.
Program fajny, zapewne skierowany do lokalnego śr. wokół Wrocławia.
Pomyślałem o Krakowie. Można by u nas zrobić program "Kopce" albo "Dolinki"
Szczególnie ten drugi mógłby być ciekawy
Pozdrawiam,
Tomek SQ9HT (ex SQ9OZH)
Tomek SQ9HT (ex SQ9OZH)
#979418 25.07.2012 22:14:49
No to dobrze. Przy okazji odwiedzę z aparatem szczyt Kozich Czubów (bo jeszcze tam nie dotarłem). Pod warunkiem, że rolnik rzepak już zebrał, a jak nie to ustawię się na Bukowym.
#979432 25.07.2012 22:38:36
Nie wiedziałem że są takie góry he he. Góry niskie ale góry. Co do dyplomu to regulamin spoko. Jeśli chodzi o potwierdzenie łączności to spokojnie może być. Aparat fotograficzny jest w większości telefonów a i aparaty fotograficzne można kupić w przystępnej cenie. Organizatorzy dyplomu powinni zrobić sporo aktywacji KF/UKF żeby rozpropagować dyplom.
http://www.qrz.com/db/SQ9MUX
Z gór wołam na 433.500 i 70.260
Z gór wołam na 433.500 i 70.260
#981419 29.07.2012 19:23:39
I po próach... Prawdę mówiąc taki sam głupi jestem jak i przed 
Pracowałem z dwóch gór: Kozich Czubów, potem ze Żniwnej Kopy (są ramki APRS'owe jako SQ6ODK-7). Niedziela (okoliczność na +), tuż przed i po burzy (na -), popołudnie(+), wakacja (-). 1,5h pracy na częstotliwościach direct - 1 QSO. 10 min pracy przez przemiennik SR6S - 3 QSO i zdechły baterie, a wcześniej słyszałem jeszcze kilka stacji wołających mnie, niestety się nakładały, więc 5 było do zrobienia w ciągu powiedzmy 15 min przez przemiennik. Może rzeczywiście 3 QSO starczy do zaliczenia szczytu...?
Pracowałem z dwóch gór: Kozich Czubów, potem ze Żniwnej Kopy (są ramki APRS'owe jako SQ6ODK-7). Niedziela (okoliczność na +), tuż przed i po burzy (na -), popołudnie(+), wakacja (-). 1,5h pracy na częstotliwościach direct - 1 QSO. 10 min pracy przez przemiennik SR6S - 3 QSO i zdechły baterie, a wcześniej słyszałem jeszcze kilka stacji wołających mnie, niestety się nakładały, więc 5 było do zrobienia w ciągu powiedzmy 15 min przez przemiennik. Może rzeczywiście 3 QSO starczy do zaliczenia szczytu...?
#983271 01.08.2012 23:54:49
Romku, dziękuję za testy
Decyzja należy do Was...
Pozdrawiam
Eryk
Pozdrawiam
Eryk
Reklama
#983408 02.08.2012 10:08:47
Ja się zastanawiam nad jeszcze innym podejściem. Punktowanie typu punkty za szczyt * liczba QSO.
To pozwoliło by nadrobić braki korespondentów na jednym szczycie korespondentami z innego.
Powiedzmy że mamy szczyt za 10 punktów. Robimy 5 QSO co daje nam 50 punktów. załóżmy max 10 punktowanych QSO.
Wtedy do dyplomu nie potrzebujemy x szczytów a x punktów.
I pytanie o instytucje "mężów zaufania".
Czy oni mają potwierdzić że słyszeli te QSO czy że można mi wierzyć że je zrobiłem?
Obydwa podejścia wydają mi się... dziwne.
W pierwszym OK ale to oznacza że to musi być de facto ktoś z tamtego regionu.
W drugim hipotetyczny oszust potrzebuje tylko 3 innych oszustów i już wszyscy mają dyplom.
Przykładowo (oczywiście nie poddaje w wątpliwość uczciwości wymienionych kolegów!):
Eryk,Wojtek,Agata i ja. Agata wybiera mnie,Eryka i Wojtka, Wojtek mnie Eryka i Agatę etc i wzajemnie poświadczamy sobie wszystkie łączności.
Wydaje mi się to bez sensu. Albo się kolegą ufa. Albo nie. Jak się nie ufa to po co robić dyplom?
To pozwoliło by nadrobić braki korespondentów na jednym szczycie korespondentami z innego.
Powiedzmy że mamy szczyt za 10 punktów. Robimy 5 QSO co daje nam 50 punktów. załóżmy max 10 punktowanych QSO.
Wtedy do dyplomu nie potrzebujemy x szczytów a x punktów.
I pytanie o instytucje "mężów zaufania".
Czy oni mają potwierdzić że słyszeli te QSO czy że można mi wierzyć że je zrobiłem?
Obydwa podejścia wydają mi się... dziwne.
W pierwszym OK ale to oznacza że to musi być de facto ktoś z tamtego regionu.
W drugim hipotetyczny oszust potrzebuje tylko 3 innych oszustów i już wszyscy mają dyplom.
Przykładowo (oczywiście nie poddaje w wątpliwość uczciwości wymienionych kolegów!):
Eryk,Wojtek,Agata i ja. Agata wybiera mnie,Eryka i Wojtka, Wojtek mnie Eryka i Agatę etc i wzajemnie poświadczamy sobie wszystkie łączności.
Wydaje mi się to bez sensu. Albo się kolegą ufa. Albo nie. Jak się nie ufa to po co robić dyplom?
wpis edytowany 02.08.2012 10:09:23
#983805 02.08.2012 21:25:59
Z tymi "mężami zaufania" to jest straszna zaprzeszłość i ukłon w stronę kolegów, którzy na radiu przesiadują dłużej niż niejeden z nas ma lat. Kiedyś to było normą - albo potwierdzenie z klubu albo poświadczenie przez 2 innych radioamatorów. Nie musieli słyszeć QSO - poświadczają, że ich kolega dane QSO zrobił. A czy oglądają karty QSL, czy patrzą w log i ufają koledze to już jest ich sprawa. Ksera, skanerów itp. nie było wtedy przecież.
Reasumując - z tymi mężami zaufania, to nie jest mój wymysł. Tym bardziej, że jest to jedna z 4 innych możliwości. Z innej beczki: jest taki wirtualny klub EPC zrzeszający nadawców używających emisji cyfrowych. Tam przyznawane są dyplomy tylko i wyłącznie na podstawie logu. Powiem krótko: znane są mi przypadki wpisywania fikcyjnych QSO do logu tylko po to aby wygenerować kolejny dyplom, poczym kasuje się te QSO i to jest dopiero chore. Ja tam ludziom wierzę, ale utwierdzić się w tej wierze nie zawadzi
Edit (bo nic nie napisałem o punktach): filozofia jaka mi prztświecała zakładała jednokrotne zaliczenie szczytu do dyplomu - tak jest najprościej. Myślę, że jakieś punkty, mnożniki, itp. tylko wprowadzą dodatkowe zniechęcenie do dyplomu. Komu w dzisiejszych czasach chce się dodawać, a tym bardziej - mnożyć!
Jeszcze jedna Edyta i tym razem niespodzianka dla Was, czyli moich forumowych rozmówców z 9 okręgu. Następny mój wyjazd będzie na Cielętnik i tym razem z dopiero co zrobioną Yagą 7 elementową. Teoretycznie (wg Radio Mobile) powinienem być odbierany w Trzebini... więc nie zdziwcie się w okolicach 145.550
Reasumując - z tymi mężami zaufania, to nie jest mój wymysł. Tym bardziej, że jest to jedna z 4 innych możliwości. Z innej beczki: jest taki wirtualny klub EPC zrzeszający nadawców używających emisji cyfrowych. Tam przyznawane są dyplomy tylko i wyłącznie na podstawie logu. Powiem krótko: znane są mi przypadki wpisywania fikcyjnych QSO do logu tylko po to aby wygenerować kolejny dyplom, poczym kasuje się te QSO i to jest dopiero chore. Ja tam ludziom wierzę, ale utwierdzić się w tej wierze nie zawadzi
Edit (bo nic nie napisałem o punktach): filozofia jaka mi prztświecała zakładała jednokrotne zaliczenie szczytu do dyplomu - tak jest najprościej. Myślę, że jakieś punkty, mnożniki, itp. tylko wprowadzą dodatkowe zniechęcenie do dyplomu. Komu w dzisiejszych czasach chce się dodawać, a tym bardziej - mnożyć!
Jeszcze jedna Edyta i tym razem niespodzianka dla Was, czyli moich forumowych rozmówców z 9 okręgu. Następny mój wyjazd będzie na Cielętnik i tym razem z dopiero co zrobioną Yagą 7 elementową. Teoretycznie (wg Radio Mobile) powinienem być odbierany w Trzebini... więc nie zdziwcie się w okolicach 145.550
wpis edytowany 02.08.2012 21:39:37
#983956 03.08.2012 01:50:04
Romku, tylko uprzedź nas przed wyjazdem - będziemy na nasłuchu. Ciekawe czy doleci... Jaką mocą będziesz nadawał?
Pozdrawiam
Eryk
Pozdrawiam
Eryk
#983991 03.08.2012 08:13:13
Eryku, 5W - to tylko ręczniak. Teraz trochę na ochłodę. W Trzebini jest całkiem spora górka, na północ od miasta i to chyba na niej symulacja wykazała możliwość odbioru. Ale przy lekko podniesionych warunkach, kto wie...
#1016406 25.09.2012 10:56:57
Garść statystyki dla Eryka (bo był zainteresowany). Aktywacji: 35, łączności 178 - co daje średnią 5,08. Średni czas aktywacji wzgórza (od pierwszego do ostatniego QSO z logu): 1h 52 minuty.
Edit: Wyraźnie wykształciła się grupa polujących na Kocie Góry - to widać w tabeli rankingu na stronie z dyplomami.
Pozdowienia
Romek SQ6ODK
Edit: Wyraźnie wykształciła się grupa polujących na Kocie Góry - to widać w tabeli rankingu na stronie z dyplomami.
Pozdowienia
Romek SQ6ODK
wpis edytowany 25.09.2012 10:59:51
Reklama