Serdeczne dzięki dla wszystkich łowców z którymi udało mi się nawiązać łączność.
Załapałem się na więcej niż 4 kontakty i w związku z tym zostałem "rozdziewiczony"

w programie SOTA.
Niestety, musiałem szybko ze szczytu Turbacza uciekać - burza zbliżała się wielkimi/szybkimi krokami.
Pomimo obaw towarzyszącej mi żony udało nam się powrócić "suchą nogą" do auta zaparkowanego w Kowańcu, choć grzmiało już nieźle dookoła.
Po naszym przebraniu się i zmianie obuwia lunęło.
Jednym słowem udało się bezpiecznie powrócić.

Maciek SQ3QRP
QRP.pl - mała moc, wielka frajda