Śpiesząc się przed zmianami i łapiąc graniczne punkty póki są jeszcze w SP, lecę dziś na Wielki Szyszak.
Inverted V chyba zostawię w aucie, chyba że od ostatniego mojego pobytu na Szyszaku - parę juz lat temu - urosło tam w międzyczasie jakieś drzewo...

Będę wołał na KF i możliwe że wyjątkowo na UKF tez.