Powodzenia raz jeszcze, Na Kudłoniu (czy tam Kudłaniu) szykujcie się na mocno zalesiony wierzchołek. Ja się tam muszę jeszcze raz wybrać, bo mi się nie udało tego szczytu aktywować z pkt. - strzelił mi fiderek i miałem więcej zabawy z "kabelkami" niż pożytku.
Ostatnio mnie wzięło na "poprawki" po sobie
_________________ Pozdrawiam, Tomek SQ9HT (ex SQ9OZH)