Reklama
#1948906 24.09.2014 00:19:01
Jeśli ktoś nie ma co robić i nie nudzą go takie zapiski, to naskrobałem krótką notkę o wyjeździe w weekend do SP9:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
#1948940 24.09.2014 06:14:28
Chyba też się zaopatrzę w taki dzwonek 
Fajnie że weekend w SP9 się udał
Fajnie że weekend w SP9 się udał
Radio jest tylko miłym dodatkiem do gór.
Pozdrawiam,
Mariusz
Pozdrawiam,
Mariusz
#1949114 24.09.2014 11:11:09
SQ9SFL pisze:
Chyba też się zaopatrzę w taki dzwonek
Chyba też się zaopatrzę w taki dzwonek
No, chyba coś wspominałeś o nocnych zwierzętach w Bieszczadach.
Kiedyś używałem dzwonka zwykłego, na czas "wojny" wyciągany i troczony na plecak, na czas pokoju schowany w woreczku z unieruchomionym sercem... ;-)
W zeszłym roku jednak trafiłem na wypasiony - z pokrowcem i trokiem, plus magnesikiem na pokrowcu, więc na można go unieruchamiać cały czas mając go przytroczonym...
#1949583 24.09.2014 20:48:14
notka z dnia drugiego załadowana, ale mam w niej zawarte pytanie - może ktoś wie dlaczego przy niektórych aktywacjach SWR skacze jak durny w mojej szytej na miarę inverted-v? Deszcz raczej nie jest wspólnym mianownikiem, bo na Czantorii miałem podobny kłopot. Nie wiem co mam więcej opisać ponad to, co w blogu plus to, że było to drzewo przy ścieżce, wzdłuż tejże (podobnie jak na Czantorii) - może ustawienie INV-V ma znaczenie i należy ją stawiać zdłuż grzbietu? Nie wiem czy nie sadzę głupot, ale nie mam już pomysłów co nie buja...
#1949786 25.09.2014 04:52:02
Jedynym rozwiązaniem jakie mi się nasuwa co do SWR'a to oddanie anteny do księdza-egzorcysty.
Może jemu uda się wypędzić z Twojej anteny szatana ...


A tak na poważnie to chyba Konrad dopadła Cię przypadłość 817'ki i wtyku BNC na front-panelu.
Nie chodzi tu o jakość wykonania czy materiałów. Po prostu gniazda typu BNC takie są i już.
Raczej tradycyjne gniazdo typu SO byłoby za duże a z drugiej strony szkoda, że konstruktorzy nie pokusili się o TNC.
Kilka razy też mnie to spotkało a od kolegów którzy z tego modelu radia korzystają dłużej słyszałem, że to normalne.
Z czasem gniazdo się wyrabia i tyle.
Wrzuć do plecaka dodatkowy kabelek tak aby w razie wystąpienie ponownie problemu móc przepiąć antenę do tylnego gniazda
(bez jej przestawiania) i będziesz miał informacje czy moje podejrzenie jest słuszne.
Może jemu uda się wypędzić z Twojej anteny szatana ...
A tak na poważnie to chyba Konrad dopadła Cię przypadłość 817'ki i wtyku BNC na front-panelu.
Nie chodzi tu o jakość wykonania czy materiałów. Po prostu gniazda typu BNC takie są i już.
Raczej tradycyjne gniazdo typu SO byłoby za duże a z drugiej strony szkoda, że konstruktorzy nie pokusili się o TNC.
Kilka razy też mnie to spotkało a od kolegów którzy z tego modelu radia korzystają dłużej słyszałem, że to normalne.
Z czasem gniazdo się wyrabia i tyle.
Wrzuć do plecaka dodatkowy kabelek tak aby w razie wystąpienie ponownie problemu móc przepiąć antenę do tylnego gniazda
(bez jej przestawiania) i będziesz miał informacje czy moje podejrzenie jest słuszne.
wpis edytowany 25.09.2014 04:57:06
Vy 73!
de Milosz SP9PND
de Milosz SP9PND
#1949834 25.09.2014 08:23:49
Miłosz może mieć rację. Ja nigdy nie miałem problemów z BNC przy pracy KF czy 144MHz, ale na 430MHz SWR (Diamond X30,) na UC miałem 1:1.3, a na BNC 1:2.2.
Posprawdzaj dokładnie otuliny anteny, może gdzieś są przetarte, gdzieś się stykają ze sobą, lub gałęzią drzewa. Może też tak być, że żyła przewodu w otulinie gdzieś jest uszkodzona i jak naciągniesz, to "włókna" nie mają ze sobą styku, a jak popuścisz, to "wracają" do siebie i jest OK. Taki efekt nie musi być powtarzalny, bo kwestia zwijania anteny, itp., itd.
Posprawdzaj dokładnie otuliny anteny, może gdzieś są przetarte, gdzieś się stykają ze sobą, lub gałęzią drzewa. Może też tak być, że żyła przewodu w otulinie gdzieś jest uszkodzona i jak naciągniesz, to "włókna" nie mają ze sobą styku, a jak popuścisz, to "wracają" do siebie i jest OK. Taki efekt nie musi być powtarzalny, bo kwestia zwijania anteny, itp., itd.
Pozdrawiam Bartek SQ9APD
#1950131 25.09.2014 15:18:26
Konrad
Prawdopodobnie ten sam czart wlazł w moją inv V kiedy aktywowałem Anenský vrch
.
Po powieszeniu i podłączeniu anteny odbiornik wydawał się być bardzo tępy, stacje które odbierałem wychylały s-metr zaledwie na 4-5s. Zauważyłem że dotyk/poruszanie wtyczki BNC nieco poprawia odbiór. Niestety w tym dniu nie miałem ze sobą żadnego ustrojstwa do sprawdzenia dopasowania anteny. Początkowo winą obarczyłem dużą wilgotność i padający deszcz, ale po poluzowaniu jednego z ramion sytuacja ulegała znaczącej poprawie. Uznałem więc że doszło do uszkodzenia linki jednego z ramion wskutek nadmiernego naciągnięcia anteny (dokładnie w taki sposób jaki opisał Bartek APD). Przypomniałem sobie wtedy aktywację Mogielicy gdzie jeden koniec anteny zaczepiłem na ostatnim piętrze 20m wieży widokowej a odciąg drugiego próbowałem usilnie przymocować do jednego z drzew w skutek czego antena nabrała wyglądu strunowej
Po powrocie do domu dokładnie przejrzałem antenę (przeźroczysta izolacja) jednak nawet w miejscu szczególnie narażonym na uszkodzenie nie zauważyłem widocznych uszkodzeń. Pomimo tego faktu antena w newralgicznym miejscu została profilaktycznie rozcięta, polutowana i wzmocniona. Przy następnych aktywacjach nie sprawiała problemów, aczkolwiek wspomnianą przez Miłosza PND przypadłość gniazda BNC szczególnie podczas ruszania fiderem również zauważyłem.
Prawdopodobnie ten sam czart wlazł w moją inv V kiedy aktywowałem Anenský vrch
Po powieszeniu i podłączeniu anteny odbiornik wydawał się być bardzo tępy, stacje które odbierałem wychylały s-metr zaledwie na 4-5s. Zauważyłem że dotyk/poruszanie wtyczki BNC nieco poprawia odbiór. Niestety w tym dniu nie miałem ze sobą żadnego ustrojstwa do sprawdzenia dopasowania anteny. Początkowo winą obarczyłem dużą wilgotność i padający deszcz, ale po poluzowaniu jednego z ramion sytuacja ulegała znaczącej poprawie. Uznałem więc że doszło do uszkodzenia linki jednego z ramion wskutek nadmiernego naciągnięcia anteny (dokładnie w taki sposób jaki opisał Bartek APD). Przypomniałem sobie wtedy aktywację Mogielicy gdzie jeden koniec anteny zaczepiłem na ostatnim piętrze 20m wieży widokowej a odciąg drugiego próbowałem usilnie przymocować do jednego z drzew w skutek czego antena nabrała wyglądu strunowej
Po powrocie do domu dokładnie przejrzałem antenę (przeźroczysta izolacja) jednak nawet w miejscu szczególnie narażonym na uszkodzenie nie zauważyłem widocznych uszkodzeń. Pomimo tego faktu antena w newralgicznym miejscu została profilaktycznie rozcięta, polutowana i wzmocniona. Przy następnych aktywacjach nie sprawiała problemów, aczkolwiek wspomnianą przez Miłosza PND przypadłość gniazda BNC szczególnie podczas ruszania fiderem również zauważyłem.
#1950168 25.09.2014 16:33:07
No, w sumie to wersja z przewodem tym razem bardziej prawdopodobna, bo podczas tego ruszanie anteną, bnc był nieruchomy wręcz. Wyrzucę te druty i dam nowe, mam zapas. Czasem dość mono ją naciągałem - nauczka na przyszłość...
Dzięki! Co 4 głowy to nie 1...
Dzięki! Co 4 głowy to nie 1...
Reklama